Jakość powietrza w naszym kraju pozostawia sporo do życzenia. Szczególnie w okresie zimowym, przy bezwietrznej pogodzie – popołudniowe spacery raczej nie przyczynią się do poprawy stanu zdrowia. Na szczęście jest kilka sposobów, by przynajmniej we własnym domu – ale nie tylko – aktywnie walczyć z problemem smogu. Sprawdźmy te rozwiązania.

1. Oczyszczacz powietrza. Urządzenie to staje się powoli elementem niemal obowiązkowego wyposażenia mieszkań w wielkich miastach. Najtańsze akcesoria tego typu kupimy już za ok. 400 złotych. Sprawdźmy jednak, do jak dużych pomieszczeń rekomendowane jest nasze urządzenie – może się okazać, że jego wydajność jest niewystarczająca. Sprawdźmy też klasę filtrów, by mieć pewność, iż na pewno „wyłapują” cząstki pyłu PM10 i PM2, 5. Jak zawsze w przypadku pojawienia się popularnej nowości rynkowej, także i w przypadku oczyszczaczy antysmogowych pojawiają się gadżety wątpliwej jakości. Kiedy zaś mamy już wybrany sprawdzony oczyszczacz, rzućmy okiem na strony chińskich serwisów sprzedażowych, jak Gearbest czy Aliexpress – być może kupując urządzenie bezpośrednio w kraju produkcji, uda nam się zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych.

2. Rośliny antysmogowe. Często jest tak, że człowiek, po przyczynieniu się do powstania nierównowagi w ekosystemie, szuka rozwiązania w naturze. Tak jest i w przypadku smogu – próbą częściowego rozwiązania problemu jakości powietrza są rośliny antysmogowe. Co ciekawe, badania nad nimi prowadziła lata temu amerykańska agencja kosmiczna, poszukując sposobów na oczyszczanie powietrza na stacjach kosmicznych ze szkodliwych substancji. Dzięki temu dziś wiemy, iż m. in. skrzydłokwiat, sansewieria gwinejska czy dracena pochłaniają substancje takie jak benzen, tolueny czy formaldehydy. Co więc warto podkreślić – rośliny nie eliminują samego pyłu, ale pochłaniają określone substancje chemiczne, które są składnikami tegoż pyłu, a które oskarżane są m. in. o działanie rakotwórcze. Zatem rośliny, które bez problemu hodować możemy w doniczkach na parapetach, działają selektywnie, trafiając do samego sedna problemu.

3. Filtry w wentylacji i klimatyzacji. Coraz więcej domów jednorodzinnych i osiedli mieszkaniowych korzysta z tzw. wentylacji mechanicznej – powietrze do pomieszczeń dostaje się nie poprzez otwory czy wywietrzniki w oknach, ale dzięki zaplanowanemu systemowi wentylacji. Każdy taki system wyposażony jest w filtry powietrza – pytanie, jakiej klasy. Warto to sprawdzić i w razie potrzeby wymienić stosowane filtry na klasę F7, która zatrzymuje powyżej 95% pyłu PM10. Różnicę odczujemy od razu. Każdy kto spędza 8 godzin w klimatyzowanym biurze, powinien zapytać administratora budynku o klasę stosowanych filtrów – a w razie potrzeby, wymusić zmianę na filtry wyższej klasy. Nie zapominajmy o czystości powietrza nie tylko w domu, ale i w miejscu pracy!

4. Maseczki. Na ulicach miast coraz częściej widzimy osoby korzystające z maseczek antysmogowych. Urządzenia ta są szczególnie pomocne dla osób prowadzących aktywny tryb życia: bieganie czy jazda rowerem, gdy jakość powietrza nie spełnia żadnych norm, na pewno nie należą do rzeczy korzystnych dla zdrowia. Wybierając maseczkę, koniecznie sprawdzajmy jej klasę filtracji. Smog to zupełnie inny problem niż np. pył budowlany, upewnijmy się więc, iż nasza maseczka jest „antysmogowa”, nie tylko „przeciwpyłowa”.

Nawet wykazując się zrównoważonym i ekologicznym trybem życia, zwyczajnie nie mamy aktywnego wpływu na jakość powietrza w naszych miastach – ta ulegnie poprawie tylko przy zaangażowaniu się wszystkich mieszkańców, firm i samorządów. Pozostaje nam więc indywidualna troska o oczyszczanie powietrza w naszych domach. Na szczęście, dzięki coraz nowszym rozwiązaniom, walka ta wcale nie jest skazana na porażkę.

bluemobility

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here